Poranne godziny na przejazdach kolejowych nierzadko bywają pełne napięcia, ale sytuacja, która wydarzyła się w Myśliwcu w powiecie wąbrzeskim, mogła skończyć się tragicznie. Około godziny 7:00 kierowca autobusu szkolnego wjechał na przejazd kolejowy, ignorując sygnały ostrzegawcze. W momencie, gdy rogatki zaczęły opadać, nie opuścił on torów, co mogło doprowadzić do katastrofy.
Zagrożenie na torach
Kiedy kierowca autobusu próbował wykonać niebezpieczny manewr, nieświadomie wystawił pojazd na ryzyko zderzenia z pociągiem pospiesznym, który nadjeżdżał z dużą prędkością. Na szczęście autobus nie przewoził wtedy żadnych pasażerów, co zminimalizowało potencjalne skutki incydentu. Po otwarciu rogatek, kierowca zdołał opuścić przejazd, unikając bezpośredniego kontaktu z pociągiem.
Interwencja policji i konsekwencje
Policja szybko zareagowała na zgłoszenie i zidentyfikowała kierowcę jako 66-letniego mieszkańca Wąbrzeźna. Mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie pośpiechem oraz oślepieniem przez słońce, co jednak nie usprawiedliwiało jego nieodpowiedzialnego działania. Mundurowi ukarali go mandatem w wysokości 2 000 złotych oraz przyznali 15 punktów karnych, podkreślając wagę przestrzegania przepisów ruchu drogowego.
Bezpieczne zachowanie na przejazdach kolejowych
W obliczu sytuacji awaryjnej, istotne jest, aby pamiętać o możliwości wyłamania rogatki. Specjalne mocowanie pozwala na szybkie usunięcie przeszkody, umożliwiając bezpieczne opuszczenie torowiska. Koszty związane z naprawą rogatki są nieporównywalnie mniejsze w porównaniu do ryzyka, jakie niesie za sobą pozostanie na torach podczas nadjeżdżania pociągu. Tego rodzaju decyzje mogą uratować życie.
Podsumowując, incydent w Myśliwcu to ostrzeżenie dla wszystkich kierowców, aby zachować szczególną ostrożność na przejazdach kolejowych. Zasady bezpieczeństwa nie są jedynie formalnością, lecz kluczowym elementem, który może zapobiec tragedii.
Źródło: Wiadomości Policja Kujawsko-Pomorska
