W Toruniu, piątkowa noc z 27 na 28 lutego 2026 roku nie zapowiadała się na wyjątkową, aż do momentu, gdy do lokalnej policji dotarła niepokojąca informacja. Mieszkaniec jednego z bloków przy ulicy Polskiego Czerwonego Krzyża usłyszał alarm w podziemnym garażu. Mając w pamięci niedawną kradzież swojego sprzętu wędkarskiego, postanowił niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby.
Interwencja policji w podziemnym garażu
Na miejsce zdarzenia szybko przybył patrol policji, by zbadać sytuację. Funkcjonariusze, po wejściu do garażu, odkryli mężczyznę próbującego ukryć się za jednym z zaparkowanych samochodów. Podczas przeszukania, policjanci natrafili na przedmioty, które mogły wskazywać na niecne zamiary: nożyce do metalu, klucze nastawne, kominiarkę oraz rękawiczki.
Odzyskany silnik i wcześniejsze przestępstwa
Na miejscu odkryto także rozmontowany silnik łodzi motorowej o wartości 15 000 złotych, należący do zgłaszającego. Zatrzymanym okazał się 26-latek z Torunia, znany już policji z wcześniejszych przestępstw tego rodzaju. Z posiadanych przez śledczych informacji wynikało, że to on mógł być odpowiedzialny za wcześniejszą kradzież sprzętu wędkarskiego.
Konsekwencje prawne i potencjalna kara
Po zatrzymaniu, mężczyzna trafił do policyjnej celi. Śledczy szybko sformułowali zarzuty kradzieży i usiłowania kradzieży. Zgodnie z polskim prawem, za takie przestępstwa grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Jednakże, jako recydywista, może on spodziewać się surowszego wyroku, zwiększonego o połowę. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie sąd.
Całe wydarzenie podkreśla wagę szybkiej reakcji obywateli oraz skuteczności działań policji, które mogą zapobiec dalszym przestępstwom i pomóc w odzyskaniu skradzionego mienia.
Źródło: Wiadomości Policja Kujawsko-Pomorska
